Strona główna
Dieta
Tutaj jesteś

Czy olej kokosowy jest zdrowy? Fakty i mity

Czy olej kokosowy jest zdrowy? Fakty i mity

Zastanawiasz się, czy olej kokosowy jest zdrowy i czy warto włączyć go do swojej diety? Wokół tego tłuszczu narosło tyle sprzecznych opinii, że łatwo się pogubić. Z tego artykułu dowiesz się, które obietnice są mitem, a które zastosowania oleju kokosowego faktycznie mają sens.

Czym tak naprawdę jest olej kokosowy?

Olej kokosowy powstaje z jądra dojrzałych orzechów palmy kokosowej i w krajach Azji Południowo‑Wschodniej jest znany od tysięcy lat. Dla mieszkańców Filipin, Malezji czy Polinezji to zwykły składnik tradycyjnej diety, a nie „superfood”. W tym rejonie świata ceniono go głównie za dużą dostępność, trwałość i odporność na utlenianie, a nie za cudowne właściwości zdrowotne.

Warto podkreślić, że skład oleju kokosowego bardziej przypomina masło niż typowy olej roślinny. Około 90–92% tłuszczu stanowią nasycone kwasy tłuszczowe. Dla porównania oliwa z oliwek ma około 14% takich kwasów, a olej rzepakowy mniej niż 8%. Ta cecha w dużej mierze tłumaczy kontrowersje wokół jego wpływu na serce i naczynia.

Skład kwasów tłuszczowych – co w nim jest najważniejsze?

W oleju kokosowym dominują trzy nasycone kwasy: kwas laurynowy (ok. 48%), mirystynowy i palmitynowy. Mniejszy udział mają kwasy kaprylowy i kaprynowy, często wymieniane jako „tłuszcze MCT”. W praktyce tylko około 15–20% całego oleju to klasyczne MCT (C8 i C10). Reszta, z punktu widzenia metabolizmu, zachowuje się jak tłuszcze długołańcuchowe.

Czysty olej MCT to inny produkt: przemysłowo oczyszczony, złożony prawie wyłącznie z C8 i C10, z minimalną ilością kwasu laurynowego. Badania pokazujące przyspieszenie przemiany materii czy niewielką utratę masy ciała dotyczą właśnie tego oleju, a nie zwykłego tłuszczu kokosowego w słoiku.

Co jeszcze kryje olej kokosowy?

Pod względem wartości odżywczych olej kokosowy wypada dość skromnie. Nie ma cholesterolu, ale zawiera jedynie śladowe ilości witamin i minerałów. Witamina E i tokoferole pojawiają się w ilości ok. 0,3 mg/100 g, podczas gdy oliwa z oliwek ma ich nawet 18–26 mg/100 g, a olej słonecznikowy ponad 60 mg/100 g.

Związki o działaniu antyoksydacyjnym, jak polifenole, są obecne głównie w wersji nierafinowanej, jednak ich ilość nadal jest niższa niż w dobrej oliwie extra virgin. Olej kokosowy zawiera także sterole roślinne, w tym sitosterol o potencjalnym działaniu przeciwnowotworowym, ale ich stężenie jest dużo niższe niż w innych olejach roślinnych i kilka łyżek dziennie nie zmieni w istotny sposób wchłaniania cholesterolu.

Olej kokosowy to przede wszystkim źródło nasyconych kwasów tłuszczowych. Zawartość witamin, polifenoli i steroli jest wyraźnie niższa niż w oliwie czy oleju rzepakowym.

Olej kokosowy a serce i cholesterol – co mówią badania?

Przez lata olej kokosowy promowano jako tłuszcz, który obniża cholesterol, wspiera układ odpornościowy i chroni serce. Z czasem zaczęły pojawiać się dane, które tę narrację podważają. Punkt sporny to wpływ na lipoproteiny LDL i HDL oraz ryzyko chorób sercowo‑naczyniowych.

Metaanalizy badań wskazują, że regularne spożywanie oleju kokosowego podnosi zarówno LDL („zły”) jak i HDL („dobry”) cholesterol w porównaniu z tzw. nietropikalnymi olejami roślinnymi. W porównaniu z masłem efekt jest nieco łagodniejszy, ale wciąż gorszy niż przy stosowaniu oliwy z oliwek czy oleju rzepakowego.

Dlaczego w Azji choroby serca nie „wybuchają” mimo kokosów?

Często przywołuje się przykład mieszkańców wysp Tokelau czy Pukapuka, gdzie nawet 60% energii diety pochodzi z kokosa. U tych populacji choroby serca są rzadkie. Kuszące jest więc stwierdzenie, że olej kokosowy „nie szkodzi”. Rzeczywistość jest bardziej złożona.

Ludzie ci jedzą dużo warzyw, owoców, ryb i owoców morza, praktycznie nie sięgają po żywność wysoko przetworzoną. Są aktywni fizycznie, a tłuszcz kokosowy spożywają w formie świeżego miąższu czy mleka, a nie w postaci dodawanego do wszystkiego oleju. Nawet tam wyższe spożycie nasyconych tłuszczów wiąże się ze wzrostem LDL, choć nie przekłada się to bezpośrednio na większą liczbę zawałów.

Jak na tym tle wypada dieta europejska?

W Polsce już teraz ok. 13% energii pochodzi z nasyconych kwasów tłuszczowych, przy zalecanym poziomie poniżej 10%. W takiej sytuacji dokładanie kolejnego, bardzo „twardego” tłuszczu nie jest dobrym pomysłem. Europejskie i amerykańskie towarzystwa kardiologiczne wskazują, że zamiana 5% kalorii z tłuszczów nasyconych na nienasycone może zmniejszyć ryzyko chorób serca o 15–25%.

Najnowsze prace z 2022 roku sugerują ponadto, że większe spożycie oleju kokosowego może być związane ze wzrostem ryzyka nadciśnienia. Ten związek wymaga dalszych badań, ale sygnał ostrzegawczy jest wyraźny, zwłaszcza u osób z już podniesionym ciśnieniem.

W świetle obecnych zaleceń olej kokosowy traktuje się jak inne źródła tłuszczów nasyconych. Udział takich tłuszczów w diecie nie powinien przekraczać 10% energii.

Czy olej kokosowy pomaga w odchudzaniu?

Moda na dodawanie oleju kokosowego do kawy czy koktajli wzięła się głównie z badań nad olejem MCT. Wykazały one niewielki wzrost wydatku energetycznego i minimalny spadek masy ciała (rzędu 0,5 kg i ok. 1–1,5 cm w talii), gdy MCT zastępowały inne tłuszcze w diecie.

W przypadku zwykłego oleju kokosowego dane są dużo słabsze. Istnieje kilka niewielkich badań, w których połączenie diety niskoenergetycznej z dodatkiem tego tłuszczu prowadziło do lekkiego zmniejszenia obwodu talii u osób z otyłością brzuszną. Efekt był jednak mały i nieporównywalny z tym, co można osiągnąć dzięki dobrze zaplanowanej diecie i ruchowi.

Dlaczego olej kokosowy nie jest „spalaczem tłuszczu”?

Część zawartych w nim kwasów (kaprylowy, kaprynowy i część laurynowego) rzeczywiście jest szybciej utleniana i może nieznacznie podnosić podstawową przemianę materii. Ale olej kokosowy pozostaje bardzo kaloryczny – ok. 892 kcal/100 g. Stała łyżka tłuszczu kokosowego waży zwykle 18–20 g, czyli dostarcza nawet 160–178 kcal, więcej niż łyżka płynnego oleju.

Jeżeli nie zmniejszysz jednocześnie innych źródeł tłuszczu, zwiększysz po prostu ogólną podaż energii. W efekcie łatwo o przyrost masy ciała, a nie jej spadek.

Jak rozsądnie używać oleju kokosowego przy redukcji?

Jeśli lubisz jego smak, możesz włączyć niewielką ilość do jadłospisu, ale wyłącznie jako element diety z ujemnym bilansem kalorycznym. W takim podejściu ważniejsza będzie cała kompozycja menu niż pojedynczy produkt. Tłuszcze o korzystniejszym profilu, jak oliwa, olej lniany czy orzechy, lepiej sprawdzają się jako stałe źródła energii w diecie redukcyjnej.

Jakie są realne korzyści zdrowotne oleju kokosowego?

Mimo zastrzeżeń dotyczących serca, olej kokosowy ma też pewne atuty, szczególnie jeśli chodzi o zastosowanie zewnętrzne. Część z nich ma solidne potwierdzenie w badaniach, inne wciąż pozostają na etapie wstępnych obserwacji.

Olej kokosowy a skóra

Nierafinowany olej kokosowy dobrze sprawdza się jako emolient. Zwiększa zawartość lipidów w naskórku, zmniejsza przeznaskórkową utratę wody i poprawia elastyczność. Badania wskazują, że u osób z suchą skórą działa podobnie jak klasyczny olej mineralny, a przy tym ma lepszy profil bezpieczeństwa.

U osób z atopowym zapaleniem skóry olej kokosowy może łagodzić świąd i stan zapalny, co wiąże się z działaniem kwasu laurynowego o właściwościach przeciwbakteryjnych. Wykazano też, że wspomaga gojenie drobnych ran i oparzeń, podnosząc poziom kolagenu i aktywność antyoksydacyjną w tkankach.

Olej kokosowy a włosy

Cząsteczki tłuszczu kokosowego, dzięki niewielkiej masie i prostej budowie, łatwo wnikają w trzon włosa. Zmniejsza to utratę białka, poprawia elastyczność i ogranicza uszkodzenia mechaniczne oraz fotouszkodzenia. Z tego powodu olej kokosowy jest popularnym składnikiem masek i olejowania włosów, zwłaszcza niskoporowatych.

Właściwości przeciwbakteryjne i „ssanie oleju”

Kwas laurynowy i jego pochodna, monolauryna, wykazują działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze w warunkach laboratoryjnych. Porównuje się je pod tym względem do chlorheksydyny, stosowanej w płynach do płukania jamy ustnej.

Tradycyjna praktyka ajurwedyjskiego „ssania oleju” z użyciem tłuszczu kokosowego może zmniejszać płytkę nazębną i łagodzić stany zapalne dziąseł. Wciąż jednak brakuje dużych, dobrze zaprojektowanych badań klinicznych, aby traktować to jako pełnoprawną alternatywę dla standardowej higieny jamy ustnej.

Najlepiej udokumentowane korzyści oleju kokosowego dotyczą pielęgnacji skóry i włosów oraz wspomagania higieny jamy ustnej – nie ochrony serca czy szybkiej redukcji masy ciała.

Jak używać oleju kokosowego w kuchni?

Olej kokosowy ma wysoką stabilność termiczną, co wynika z dużej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych. Punkt dymienia rafinowanej wersji wynosi około 200°C, co jest porównywalne z oliwą z oliwek i rafinowanym olejem słonecznikowym. Nierafinowany olej kokosowy zaczyna dymić już w okolicach 175–177°C, czyli poniżej standardowej temperatury smażenia.

To oznacza, że w kuchni najlepiej sprawdza się olej kokosowy rafinowany – bez zapachu, o wyższym punkcie dymienia. Nierafinowany lepiej wykorzystywać do dań na niższej temperaturze, deserów czy jako dodatek smakowy.

Jeśli chcesz ograniczyć nasycone tłuszcze, warto częściej sięgać po inne źródła tłuszczu, zwłaszcza bogate w kwasy nienasycone. Dobrze jest mieć w domowej kuchni takie produkty jak:

  • oliwa z oliwek do sałatek i lekkiego podsmażania,
  • olej rzepakowy do smażenia i gotowania na co dzień,
  • olej lniany lub z wiesiołka do stosowania na zimno,
  • orzechy, pestki i awokado jako „pełne” źródła tłuszczu.

Ile kalorii ma łyżka oleju kokosowego?

Kaloryczność wszystkich tłuszczów jest zbliżona, ale różnice pojawiają się przy odmierzaniu. 100 g oleju kokosowego to około 892 kcal. Łyżka płynnego oleju roślinnego waży 10 g, jednak lekko „kopiasta” łyżka stałego tłuszczu kokosowego to zwykle 18–20 g.

Przekłada się to na 160–178 kcal w jednej łyżce, co łatwo przeoczyć. Gdy zastępujesz oliwę olejem kokosowym w przepisie, warto użyć około 25% mniejszej objętości, żeby nie zwiększyć niepostrzeżenie wartości energetycznej całego dania.

Olej kokosowy w praktyce – jak go wybierać i przechowywać?

W sklepach znajdziesz dwie główne wersje: olej kokosowy nierafinowany (tłoczony na zimno, virgin/extra virgin) oraz rafinowany, często tańszy. Różnią się smakiem, zapachem, zawartością związków bioaktywnych i zastosowaniem.

Nierafinowany czy rafinowany – który wybrać?

Nierafinowany olej kokosowy powstaje bez chemicznej obróbki, ma wyraźny aromat i smak kokosa oraz zachowuje więcej polifenoli i MCT. Lepiej sprawdza się w kosmetyce, domowych maściach, maskach do włosów i daniach, w których chcesz czuć kokosowy posmak.

Rafinowany olej kokosowy jest pozbawiony zapachu i smaku oraz ma wyższy punkt dymienia. To rozsądniejszy wybór do sporadycznego smażenia, krótkiego podsmażania czy pieczenia, gdy potrzebny jest neutralny tłuszcz stały. Niezależnie od rodzaju, oba produkty mają podobną zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych.

Aby zachować jakość oleju kokosowego jak najdłużej, warto zadbać o kilka prostych zasad przechowywania:

  • trzymaj go w szczelnie zamkniętym słoiku,
  • unikaj ekspozycji na światło i bliskości źródeł ciepła,
  • nie dopuszczaj do przedostawania się wody do opakowania,
  • regularnie sprawdzaj zapach i kolor produktu.

W odpowiednich warunkach rafinowany olej kokosowy może zachować świeżość kilka miesięcy po otwarciu, a nierafinowany nawet 2–3 lata. Zmiana barwy na żółtawą czy nieprzyjemny zapach świadczą o zjełczeniu i oznaczają, że tłuszcz nie nadaje się do spożycia.

Kiedy lepiej zrezygnować z oleju kokosowego?

Olej kokosowy nie jest dobrym wyborem na co dzień dla osób z hipercholesterolemią, chorobami układu krążenia lub wysokim ryzykiem sercowo‑naczyniowym. U tej grupy nadmiar nasyconych tłuszczów może dodatkowo podnosić LDL i przyspieszać rozwój miażdżycy.

Ostrożne powinny być także osoby z zaburzeniami pracy jelit. Silne właściwości bakteriobójcze kwasu laurynowego w teorii brzmią atrakcyjnie, ale w praktyce mogą zaburzać delikatną równowagę mikroflory. U części osób nadmiar tego tłuszczu wywołuje wzdęcia, biegunkę, nudności czy zgagę.

Jeśli szukasz zdrowszych źródeł tłuszczu do codziennej diety, warto postawić na produkty bogate w omega‑3 i jednonienasycone kwasy tłuszczowe, na przykład:

  1. olej rzepakowy i oliwę z oliwek do przygotowywania posiłków,
  2. olej lniany i z wiesiołka na zimno,
  3. tłuste ryby morskie,
  4. orzechy, pestki i awokado jako dodatki do potraw.

Redakcja plusfitness.pl

Sport to zdrowie - a zdrowie to szczęście i długie życie. Zainspiruj się z nami i znajdź odpowiednie zajęcie dla siebie. Siatkówka, rower, a może pływanie? Poznaj najlepsze sposoby na utrzymanie kondycji i najlepszej formy z naszymi artykułami!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?